Showing posts with label grafika. Show all posts
Showing posts with label grafika. Show all posts

Saturday, 4 July 2009

GRAFICY NAPRZÓD DO WALKI! czyli RÓB ZLECENIA NA CAŁY ŚWIAT



Czy widząc plakat reklamowy na ulicy lub w gazecie, myślisz sobie: "Mógłbym to zaprojektować lepiej" lub "Ja też tak potrafię"? Jeśli tak, nie musi to być wcale oznaka zuchwalstwa. Wierzysz w siebie i musisz znaleźć przestrzeń do zaprezentowania swojego talentu. Inaczej staniesz się zgorzkniałym człowiekiem. Dlatego sprawdź poniższe międzynarodowe serwisy dla grafików i młodych artystów: Mypitch.com, Behance Network, DeviantArt. Odwiedzaj je regularnie, a może uda ci się zrobić projekt dla zagranicznego zleceniodawcy.
.
Behance Network
.
Behance Network to społeczność w rodzaju Artserwisu czy Digartu przeznaczona dla artystów: grafików, ilustratorów, fotografów itp. Możesz tam umieścić swoje portfolio. Portal ma bardzo ładny design, co oznacza, że twoje prace będą się tam atrakcyjnie prezentować. Możesz też uzyskać wskazówki na temat tego, jak ulepszyć twoje prace oraz skorzystać z możliwości wyszukiwania zleceń. Polecam. Swoje portfolia umieścili tam najwięksi projektanci naszej planety.
.Deviant Art

Innym tego rodzaju ogólnoplanetarnym serwisem jest DeviantArt. Ich nazwa nawiązuje do treści mojego ostatniego niezwykle osobistego wpisu: nie możesz być normalny wykonując zawód grafika. Projektujesz ilustracje? Już jesteś psychicznie zwichrowany. Nie oszukuj się. DeviantArt to miejsce na twoje portfolio. Możesz też tam kupić niebanalne koszulki oraz wydruki prac artystów, którzy ci się podobają, a których portfolia są tam zamieszczone. Hasłem przewodnim DevianArt jest: "Tutaj sztuka spotyka się ze zleceniodawcą". Sztuka dla sztuki jest superfajna, ale wiadomo, że chcemy też zarabiać na swoich pracach. Najlepiej dużo.
http://www.deviantart.com/
Mypitch.com

Mypitch.com to z kolei portal, na którym zleceniodawcy z różnych krajów umieszczają briefy, czyli opisy zleceń. Jeżeli projekt przypadnie ci do gustu, możesz zgłosić swoją pracę. Jest to możliwość zainstnienia projektanta na międzynarodowej arenie.

http://www.mypitch.com/

Konkurs "DO NOT DISTURB"



Skandynawska sieć hoteli "Rica Hotels" ogłosiła konkurs na projekt napisu "Do Not Disturb" i inych tego rodzaju tabliczek informacyjnych, które będą przez nich wykorzystywane w ich pensjonatach. Termin - 7 lipca - wtorek. I to niestety jest za mało czasu na zaprezentowanie swojego wielkiego geniuszu. Ale może się nudzisz, czujesz w sobie nadwyżkę kreacyjnego potencjału i chcesz spróbować. Nagroda nie jest może powalająca, bo 5 finalistów otrzyma po 1500zł, a zwycięzca - dodatkowe 3000 zł. Zatem utalentowany szczęściarz zgarnie 4500 zł, co wcale nie jest w taką złą kwotą, tym bardziej w czasach kryzysu. Dodatkowo finaliści otrzymają bony, które będą mogli wykrozystać podczas sponsorowanego urlopu w skandynawkim hotelu. Szczegóły:

http://www.behance.net/Job_List/Design-Do-not-disturb-sign-Reward-1_500-SEK/1255
via Behance Network Mypitch.com

Friday, 3 July 2009

O tym, jak to jest być częścią Świątyni Designu i Grafiki Komputerowej



Jeśli będę podążać życiową ścieżyną grafika i projektanta layoutów stron internetowych, nie uniknę skrzywienia psychicznego. Spędzanie 1/3 życia w cyberprzestrzeni i w towarzystwie innych wkręconych ludzi nie może pozostać bez efektów.

***
- Dopiero wczoraj po raz pierwszy obejrzałam Gwiezdne Wojny.
- Nie oglądałaś wcześniej?
- Nie.
- Straciłaś dzieciństwo.

***

- Siedziałem, patrzyłem się w kod, patrzyłem się w specyfikację - i nic.
- To brzmi jak w Matrixie.
- To wyobraź sobie, że siedzisz, patrzysz w Toolsy, patrzysz w palety kolorów, patrzysz na warstwy- i nic!
- Aha, ok. Rozumiem.

***

- Mówiłeś coś?
- Jakieś dwie minuty temu. Masz sybki zapłon.
- Ale nie. Miałeś przecież otwarte usta.

***

- Zauważyłem, że nie wykorzystujemy w pełni 15 minut przed i po naszej głównej przerwie.

***

Tuesday, 30 June 2009

The Human Printer - czyli CZŁOWIEK-DRUKARKA

The Human Printer to artystyczny projekt Louise Naunton Morgan.
.

The Human Printer - http://thehumanprinter.wordpress.com/,
http://www.louisenauntonmorgan.com
KONTRA
Georges-Pierre Seurat- "Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte"

Louise Naunton Morgan postanowiła zamienić się rolami z drukarką. Za pomocą pojedynczych, ręcznie rysowanych kropeczek wykonuje kopie zdjęć. Używa tylko kolorów dostępnych w komputerowej palecie CMYK lub Grayscale. Jest to jej prywatny, artystyczny protest wobec dominacji maszyn, które przeniknęły do naszego życia, eliminując z niego ludzki aspekt. Komputery mają ułatwiać nam życie, nie czynić nasze umiejętności zbędnymi lub nieprzydatnymi. Louise wykonuje kopie fotografii na zamówienie, a także dla idei. Napisz do niej maila, a może będzie na tyle uprzejma, że kropka po kropce narysuje twoje komunijne zdjęcie.
.
Poruszył mnie ten artystyczny protest, tym bardziej, że wymaga on dużej wytrwałości. Każdą pracę Louise tworzy zapewne przez kilka dni czy nawet tygodni.
.
Idea wykropokowywania przestrzeni ma swoje miejsce w historii sztuki, a kobieta-drukarka ma swoich czcigodnych poprzedników. Z podobnej techniki porzystali postimpresjoniści, a dokładniej pointyliści (okolice 1880r.) których ikoną jest Georges-Pierre Seurat i jego "Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte" - obraz znany z opakowań ekskluzywnych produktów kofeinowych i kalendarzy. Wszyscy wielcy malarze ostatecznie kończą w kalendarzach, ale nie uważam tego za minus. Pointyiści - bądźmy szczerzy - byli zapaleńcami z gatunku ludzi układających puzzle w ilości 5000 kawałków. Malowali obok siebie malutkie kropeczki, które z pewnej odległości tworzyły obraz. Nie używali większych plam. W jednej ich pracy punkcików było tysiące, a każdy z nich musieli ręcznie nanieść na płótno.
.
Trudno mi pointylizm traktować jako osobny nurt w sztuce, choć Seurat porusza mnie swoimi pracami. Postrzegam to bardziej jako artystyczny projekt, filozofię, która czasem trącała naiwnością, ale jednak wydaje się urocza.
.
Roy Lichtenstein - Dziewczyna ze wstążką we włosach, 1965 r.
The Human Printer w czerni i bieli- http://thehumanprinter.wordpress.com/
.
The Human Printer nawiązuje pośrednio także do niesamowitej twórczości Roya Lichtensteina. Jego prace z pogranicza sztuki wysokiej i komiksu również możemy oglądać w kalendarzach i na kubkach, co tylko świadczy o jego sukcesie. On z kolei fascynował się techniką drukarską, a dokładniej rastrem. Stąd już bardzo niedaleko do artstycznych inspiracji kobiety-drukarki. Raster to małe kropki znajdujące się blisko siebie, które z pewnej odległości w czasopiśmie czy w gazecie tworzą wrażenie jednolitego koloru. Artysta na swoich płótnach "raster" malował ręcznie. Opisywał rzeczywistość za pomocą wielkoformatowych kadrów z komiksów, które nabierały metafizycznego, a nawet sakralnego przekazu. Był przedstawicielem pop-artu. Pop-art nie miał pretensji do wielkości. Jego twórcy po prostu chcieli zarobić i opisać rzeczywistość za pomocą języka współczesnego i wszystkim zrozumiałego - języka mediów i popkultury. Jeżeli chciałbyś Lichtensteina zobaczyć w wydaniu polskim, odwiedź bar Różowy Słoń na obrzeżach Plant w Krakowie. Cały jego wystrój jest zainspirowany twórczością tego artysty.
.
Kobieta-drukarka to zatem świetny pomysł oddający ducha naszej skomputeryzowanej epoki pełnej robotów i maszyn, które za nas wykonują różne czynności, pozwalając nam odczuć, że jesteśmy zbędni. The Human Printer takiemu czemuś mówi stanowczo NIE! Z drugiej strony jest to projekt mający swoje korzenie w dokonaniach artystów lat minionych. Można powiedzieć, że nie jest w związku z tym szczególnie rewolucyjny lub odkrywczy. Ale też nie ma takich aspiracji. Korzystać z wiedzy innych twórców i być autorem prac nawiązujących do dokonań ikon malarstwa- jest godne szacunku. Projekt Louise jest ciekawym zjawiskiem. Poruszył we mnie pewną warażliwą strunę.
.
thehumanprinter@gmail.com
.
via Today And Tomorrow,
Diskursdisko